WEEKEND W ZAKOPANEM/ POLECANY NOCLEG



Kilka tygodni temu, kiedy Polska grała swój pierwszy mecz tegorocznym Euro, wybraliśmy się razem z moim chłopakiem na spontaniczny wypad do Zakopanego. Pewnego dnia, zorientowaliśmy się, że minęło już pół roku 2016 a my nie ruszyliśmy się po za nasze miasto. Codzienność i monotonia nie jest dobra dla nikogo, a w szczególności dla związku.

Chyba każdy wie, że spontaniczne wypady na wycieczki to są te najlepsze i najmilej wspominane. Zapewne jest to spowodowane tym, że planowanie noclegu, transportu itp. zamyka się do szybkich wyborów przez co unikamy zbędnych kłótni i nerwówki. My zarezerwowaliśmy pokój 1,5 godziny przed wyjazdem, pakowanie nam zajęło jakieś 20 min i transport na pociąg ogarnęliśmy na styk, bo przyjechaliśmy na miejsce dosłownie na 3 minuty przed odjazdem pociągu. 

Wybawiliśmy się, odpoczęliśmy i co najważniejsze spędziliśmy razem świetny weekend (i to bez kłótni!). Mimo, że Zakopane to góry i aż się prosi wyjść gdzieś dalej, wejść gdzieś na szlak, poobcować z naturą my spędziliśmy ten czas "po miastowemu". Zwiedzanie Zakopanego ograniczyliśmy do Krupówek, Gubałówki i kilku restauracji. W dzień meczu wybraliśmy się do strefy kibica, gdzie razem z tysiącem (ok tysiąc to przesada, ale było naprawdę duuużo ludzi) kibicowaliśmy naszym.

Jak coś mi się bardzo spodoba to lubię to polecać innym. Dlatego i Wam chcę polecić chyba jeden z najlepszych (i w miarę normalnych cenach) nocleg na samych Krupówkach, są to Pokoje Zamoyskiego. Od samego początku zostaliśmy powitani przez przemiłą Panią (ogólnie wszystkie Panie tam pracujące to złoto kobiety, które zawsze witają wszystkich z uśmiechem i pomogą we wszystkim). Otrzymaliśmy pokój na samej górze z widokiem może i nie na góry, ale na miasto co mi w ogóle nie przeszkadzało. Pokój i cały hotel bardzo czysty, utrzymany w nowoczesnym stylu z górskimi akcentami. Najbardziej zauroczyły mnie podświetlane obrazy które wisiały w całym hotelu. W cenie z pokojem otrzymaliśmy śniadania w restauracji, która znajduje się pod pokojami. Ci co bardziej kojarzą Zakopane, jest to restauracja , która wieczorami zamienia się na dansing z żywą muzyką.

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam takie miejsca, może dlatego, że sama w podobnym pracuje. Miejsce z tradycjami i swoimi wytworami. W Watrze (nazwa restauracji) produkują swoje własne piwo, którego musicie spróbować. My razem z Michałem wzięliśmy sobie nawet litr jako pamiątkę z "wakacji"

Poniżej kilka zdjęć pokoju, widoku oraz jedno z śniadań. Zwróćcie uwagę na ten fantastyczny obraz i łazienkę, tak powinna wyglądać łazienka w każdym hotelu, gdyż nie jest to taka zwykła łazienka z kafelkami. Cała jest zrobiona z dwóch elementów sklejonych razem po środku, przez co znika problem fug i można łatwo utrzymywać czystość.



I trochę Zakopanego, nic szczególnego jednak fajnie się bawiło w turystę




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Natalia bloguje , Blogger