JAK ZACZĄĆ CHODZIĆ NA SIŁOWNIE, ŻEBY NIE PRZESTAĆ PO MIESIĄCU?


Jak już kiedyś pisałam, żyjemy w "szybkich" czasach. Chcemy, żeby wszystko działo się szybko, na już a najlepiej na wczoraj. Tak samo jest z dążeniem do naszych celów, zapominamy, że czasem trzeba się trochę pomęczyć, popracować i dużo wody musi upłynąć zanim cel osiągniemy. To samo tyczy się siłowni i gubienia nadprogramowych kilogramów – oczekujemy natychmiastowych efektów.


Gdybym szczerze miała sobie odpowiedzieć na pytanie: Ile razy zaczynałam chodzić na siłownie i poddawałam się po miesiącu? Odpowiedź jest prosta: za dużo. 


Jeszcze nie tak dawno byłam (dla niektórych nadal jestem) małym grubaskiem i z trudem chwytałam się wszelakiej aktywności fizycznej, by zgubić trochę ciałka. Zaczęłam się interesować siłownią, dietami, ogólnie prowadzić fitlifestyl. Na sobie przetestowałam kilku trenerów personalnych i ze smutkiem muszę stwierdzić, że trafiłam chyba najgorzej jak tylko mogłam. 

Co jest największym błędem kiedy zaczynamy chodzić na siłownie?
Myślimy, że trzeba chodzić codziennie. Mi trenerzy rozpisywali treningi na 5 dni w tygodniu do tego dieta która w 80% składała się z ryżu, warzyw i kurczaka. Tłuszcze ograniczone do minimum i miliony godzin w tygodniu spędzonych na siłowni (dlatego z obecnego punktu widzenia, uważam, że to dupa a nie trenerzy). Osobiście podchodziłam do trzymania michy i treningów kilka razy. Raz na takiej diecie wytrzymałam dwa tygodnie (?) może kilka dni dłużej. Treningi próbowałam trzymać i wykonywać na sto procent, jednak i to nie zawsze się udawało. Po jakimś czasie siłownia nie stała się hobby, ale męczarnią. Faktycznie efekty widziałam bardzo szybko, ale jak szybko je zobaczyłam, tak już nie dałam rady na siłkę chodzić. Wypaliłam się. 

Innym razem zaczęłam chodzić z chłopakiem. Razem podtrzymywaliśmy się na duchu, gotowaliśmy wspólne posiłki i wyciągaliśmy się na siłkę. Wracaliśmy szczęśliwi! A jak! Niestety, nadal 5 dni w tygodniu siłki, gdzie na jeden trening schodziło 3h (dojazd, trening, aeroby, prysznic, przyjazd), gdzie prawie nigdy nie miałam już czasu na zrobienie aerobów w stu procentach, kończyło się na 20+ minutach i na robieniu wszystkiego w biegu. Bo jak połączyć studia, naukę, dom, siłownię i gotowanie posiłków w 24 godzinach? Mimo, że wszyscy Ci pewnie wciskają, że siłownia to przecież godzina dziennie i łatwo sobie to wydzielić, posiłki to też kilka chwil, to muszę Cię zmartwić. Zajmuje to dużo więcej czasu. 

Jeżeli jesteś raczkującą osobą która chce zacząć przygodę z siłownią nie potrzeba Ci 7 czy 5 dni spędzonych na siłowni w tygodniu. Ogranicz się do 3 dni na siłowni. Ja tak robię. Kiedy miałam plan rozpisany na 5 dni i opuściłam jeden czy dwa dni to strasznie mnie to męczyło. A teraz wydzielić sobie trzy dni w tygodniu jest dużo prościej. Trening zawsze robię na 101%, bo mam na to siłę i czas. 

Trener personalny 
Zanim napiszesz do kogokolwiek i wydasz 100 zł na coś, co może Ci kompletnie nie podejść najpierw spróbuj się sama zorientować co i jak na Twojej siłowni. Osobiście chciałam wykupć sobie treningi z trenerem personalnym. Jednak ku mojemu zdziwieniu na mojej lokalnej siłowni jest Pan Trener, który pełni taką rolę totalnie za darmo. Jedyne pytanie jakie zadaje to "co dzisiaj robimy?" i z miejsca ma dla mnie ułożony plan. I czasem mimo, że mówię, że sama sobie poradzę to on pokazuje mi co raz to inne ćwiczenia. 

Jednak jeżeli nie masz tyle szczęścia co ja i chcesz konsultacje online najpierw dogłębnie sprawdź daną osobę. W erze Facebook'a, Instagram'a czy Snapchat'a możemy dokładnie sprawdzić co dana osoba je, jak trenuje i poznać opinie jego podopiecznych. Bo pamiętaj, ale dieta to nie tylko kurczak i ryż jak mi to rozpisywali. No i łatwo można zobaczyć ile dany podopieczny wytrzyma z danym trenerem. Jeżeli wstawia same progresy "po miesiącu" to wiadomka, że na miesiącu się skończyło. 

Więc jak zacząć chodzić na siłownie, żeby nie przestać po miesiącu?
Nie stawiać sobie za wysokich celów. Nie ucinać wszystkiego do zera. Pamiętaj, małymi kroczkami do przodu. Nie musisz i nie będziesz mieć sylwetki Chodakowskiej po 4 tygodniach ćwiczenia. Zacznij chodzić tylko kilka razy w tygodniu na siłownie, do tego dorzuć szybsze spacery, powyżej 40 minut i uwierz mi, zobaczysz efekty a nie wypalisz się tak szybko. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Natalia bloguje , Blogger